Przemoc w rodzinie [Kot-dziewczynka]
Dusława leje Małą Kot (still No Name — może ja nazwę Naomi ?). Fuka, gulgocze i wali łapą. Mała kot przyjmuje to z godnością, wywala się na plecki i mruczy, ale żal ściska, bo to naprawdę maleństwo. Do tego od mamy i sióstr zabrane i zostawiane na cały dzień zamknięte w pokoju.
Wszyscy kociarze mówią, że się kiedyś zaadaptują, ale mam wrażenie, że teraz ciepły duży kot by się dziecku przydał najbardziej. A w ryj dostaje.
Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/NjYwNjMy/Przemoc-w-rodzinie