Protest zwiazkowy czyli kto za to zapłaci? [To mój kraj.]

12:32:56 Związki zawodowe idą na całość i zapowiadają wielkie protesty i strajki. Chcą sparaliżować Warszawę resztę kraju   Cóż, mamy demokrację, ale tu widać wyraźnie jakąś drogę na skróty. Co ciekawe - wygląda na to, że w obronie kilkusettysięcznej grupy, która traci swoje przywileje - protestować mają miliony (?) pracowników? Uściślając - ci wszyscy protestujący domagają się, aby opłacać te przywileje kosztem własnej emerytury. A podobno duch solidarności w czasach kapitalizmu ginie. Mamy gospodarkę rynkową, a to oznacza m.in., że nie ma nic za darmo. Najazd związkowców na Warszawę też kosztuje, ale związki biedne nie są. Zastanawiam się jednak, czy w proteście wezmą udział tylko etatowi działącze związkowi? Jeżeli tak, to mimo wszystko może nie być to wielotysięczna grupa. Pewnie trzeba będzie dobrać z normalnych pracowników. Czyli urlop na żądanie? W mojej firmie związki robią to na ogół w formie szantażu: przypominają SIP-owcom (społecznym inspektorom pracy) komu zawdzięćzają tę funkcję i […]


Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/ODMxNzgx/Protest-zwiazkowy-czyli-kto-za-to-zaplaci-

Comments are closed.


Hotele w Egipcie Szkolenia Zakopane bielizna damska gry strzelanki Street Fighter IV