Popieprzone sny Litosława, część pierwsza [Litosław Nieśmieszny]
Sny to bardzo ciekawy temat. Naukowcy, fachowcy, intelektualiści, filozofowie i nawet “zwykłe” osobniki homo sapiens sapiens, wystosowali już całe mnóstwo opinii, artykułów i hipotez wyjaśniających ten “problem”. W powstającym właśnie “kąciku” raczej nie będę poruszał tajemnic pokroju “świadomych snów”, nie będę też bawił się w jakiś nudny sennik - od tego są stosowne strony. Zajmę się opisaniem najbardziej popieprzonych obrazów jakie pojawiły się w mojej głowie podczas spania. Nie będę wracał do snów sprzed dekady, zajmę się tymi bieżącymi, więc od razu mówię, że nie wiem kiedy pojawi się następna część tego “kącika”. Zaczniemy od tego, co zaatakowało moją łepetynę dziś nad ranem.Początku snu nie pamiętam. Jechałem gdzieś na wycieczkę samochodową z mamą, babcią, doktorem Coxem (jeden z głównych bohaterów serialu “Scrubs”) oraz… Barackiem Obamą. Celu naszej podróży niestety również nie potrafię sobie przypomnieć. W drodze powrotnej auto zaczęło się dymić. Co ciekawe, jechałem innym samochodem niż ten należący […]
Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/ODQ3Nzky/Popieprzone-sny-Litoslawa-czesc-pierwsza