Początek indyjskiej magii w zatłoczonym Delhi

Delhi to z reguły pierwsze miejsce zetknięcia z Indiami. Wszystko tu szokuje. Jest ciężko znieść to co dzieje się dookoła mnie. Zupełnie jakbym przeniosła się w czasie, w inny świat, inne realia. Ubóstwo, o jakim nie miałam wyobrażenia, trąd, o którym tylko czytałam, niewyobrażalna ilość ludzi napierająca na mnie. Nie mogę przystanąć, muszę poddać się rytmowi Delhi- stolicy ponadmiliardowego społeczeństwa Indii. Ale Delhi poza niewygodami to również niezliczona ilość zabytków- to niezwykły Meczet Piątkowy, imponujący Czerwony Fort, obserwatorium astronomiczne z piaskowca, Muzeum Narodowe, Muzeum najsłynniejszego Hindusa świata, niezwykłego pacyfisty i duchowego przywódcy Indii- Mahatmy Gandhiego. To Mauzoleum Humajuna i imponująca Świątynia Lotosu. To również liczne bazary, Brama Indii i dziesiątki innych miejsc, podczas których zwiedzania ze zdumienia otwieram szeroko usta. Żadne przeszkody, żadne niedogodności nie są w stanie zniechęcić mnie do tego miejsca. Tu działa magia, inność oddziałuje z taką siłą, że nie ma nawet czasu myśleć o tym, że […]


Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://cyberpodroze.wordpress.com/2008/06/26/poczatek-indyjskiej-magii-w-zatloczonym-delhi/

Comments are closed.


Pożyczki wanny z hydromasażem Kredyty Gotówkowe Pozycjonowanie Piłka lekarska