Parytet? Dziękuję postoję. [Lewy Sierpowy]
Ciekawie się zrobiło na Debacie . Okazuje się, że wszyscy, niezależnie od poglądów politycznych jesteśmy przeciwnikami partytetowania udziału kobiet w polityce.
Generalnie rozumiem intencje pomysłodowców parytetu, ale ich nie akceptuję. I wcale nie dlatego, że nie przeszkadza mi mały udział kobiet w życiu politycznym. Przeszkadza, ale nie sądzę, aby parytet był dobrą drogą do zmiany tego stanu rzeczy.
Wyobraźmy sobie, że obecne partie są przymuszane do parytetu i co zobaczymy? Przypadkowe osoby na listach, osoby brane z łapanki. Podstawowym problemem nie jest bowiem to, że mężczyźni nie chcą kobiet w partiach, tylko to, że kobiety nie chcą w nich działać.
Znam to z autopsji - tam gdzie pojawia się chętna do działania, jest wybierana niemal przez aklamację na ważne funkcje, szczególnie jeśli oprócz chęci ma jeszcze kompetencje. Niestety, najczęściej jest tak, że gdy zaproponuje się kandydowanie na funkcję słychać “no, ale ja jestem kobietą, mnie nie wybiorą”, […]
Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/MjY3ODk1OQ::/Parytet-Dziekuje-postoje-