No w zasadzie jakby po prostu [Te Dwie]

Zadzwoniła do mnie dzisiaj z ofertą pewna pani. Co drugie słowo wtrącała „no”, co drugie zdanie na przemian „w zasadzie” i „po prostu”. Jako przerywnik dorzucała „jakby”. Słuchałam jej z przerażeniem i oburzeniem. Nie tylko zaśmiecała język, którego używa, ale również niejednokrotnie mnie obrażała. „No dzwonię do Pani, no bo Pani jakby no odpowiada w zasadzie za marketing.” Mówię do niej asertywnie – „Odpowiadam za marketing. Nie „jakby odpowiadam” i nie „w zasadzie za marketing”, tylko odpowiadam za marketing.”    Każdemu się zdarza wrzucić jakiś przerywnik, wiem. Dzisiaj jednak poczułam absurd przerywników. Kobieta kompletnie nie rozumiała, co do niej mówię. W ogóle nie widziała różnicy pomiędzy jednym a drugim zdaniem. Właściwie z każdą wypowiadaną przez nią frazą nie znosiłam jej coraz bardziej. Nie miała żadnej szansy sprzedać mi czegokolwiek.    Czy handlowcy dzwoniący do swoich klientów naprawdę muszą używać tak bzdurnych przerywników? Słucham kilku dziennie i wiem, że te […]


Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/NjM3NTg2/No-w-zasadzie-jakby-po-prostu

Comments are closed.


mikrodermabrazja białołęka teledyski disco mario kreatyna bielizna