No to cześć Stefan [Plamka mazurka]
W tym miejscu gorące podziękowania dla Margi77 za odzyskanie moich pierwszych tekstów, dzięki czemu mogłem ponownie, teraz na łamach Plamki, opowiedzieć poniższą historię, a i do innych chętnie powrócę - Lubię chodzić na Stację Doświadczalną w Stobnicy, panuje tam taki spokój, cisza, na jej terenie rosną ładne drzewa, szemrzy cichutko czysta jak łza woda Kończaka, są tam tacy ciekawi ludzie, zwierzęta. Czas się zatrzymuje a problemy stają się choć na tą chwilę nieważne. Kojarzę sobie zawsze Stobnicę jako piękny kawałek Polski. Tak zawsze tłumaczę swoim gościom gdy ich tam wiodę. Na Stacji oprócz stałych ptaków i ssaków przebywają w tej chwili dwa sokoły wędrowne - trafiły tu w celu reintrodukcji - i kontuzjowana młoda pustułka. Nieraz ludzie z pobliskich miejscowości znoszą chore zwierzęta, które są tu leczone i po kwarantannie wypuszczane na wolność. Tak było miedzy innymi z młodym puszczykiem, czy żurawiem o swojskim imieniu Stefan. Żuraw nie jest na szczęście już w Polsce […]
Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/NjM0MDkw/No-to-czesc-Stefan