Nagły atak Rumuna cz. II [telepraca, czyli samotny biały żagiel]

- Było grzebane! - wypaliłem od progu.Karpiniuk poczerwieniał, ale postanowił rżnąć głupa.- O! Widzę że witryna już działa - zadeklamował w stylu kółka aktorskiego przy gminnym ośrodku kultury.-Rączki swędziały, co? - zignorowałem jego ignorowanie mojego oskarżenia.-Nie wiem, o czym pan…-o użytkowniku “test”, któregoś Karpiniuk wtrynił na produkcyjną maszynę - wykrzyknąłem z żarem Savanaroli. Klient z przerażeniem patrzył na koniec mojego palca wskazującego  czubek jego nosa.-No bo obczaić tego linuksa próbowałem. A w ogóle co to szko..-Ha ha ha! Co to szko?! - ja też uczęszczałem do kółka teatralnego - Co to szko? Nic. Zupełnie nic nie szko. Tak długo, jak się wymyśli jakieś hasło - nic nie szko!-Ale było, było ha.. - zapiszczał-O mój Boooże - znów efektownie uciąłem mu pół sło - Było ha! I to jakie było. Hasło: “test”. Użytkownik: test, hasło: test.Zapadła cisza jak po bombie. Zza dwóch ścian słychać było pełen wyrzutu terkot serwera.-I co, […]


Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/ODUzMTcz/Nagly-atak-Rumuna-cz-II

Comments are closed.


rybeczka przemak markyslim heca13 xDzyciexD