Dziewiąty temat [migotanie słow]

Gdy dokładnie przed miesiącem podałem spis tematów, które zamierzałem poruszyć na blogu i do których miałem już sporo przygotowanych materiałów, miałem parę niezadeklarowanych, ale dość oczywistych intencji. Chodziło o to furkotanie problemów, historii i refleksji, wciśniętych w stosiki papierzysk i książek na biurku. O radość myślenia. O podziw dla świata plików internetowych i zakupów książek przez internet, który stawia mnie dużo bliżej wiedzy niż miałem kiedyś z placu Grunwaldzkiego do biblioteki na Szajnochy. O kompletny brak zrozumienia czemu ludzie piszą o wypitej gorzkiej kawie albo o zagniewanym szefie. O nierozumienie tylu blogowych wyznań o nudzie. No i (last not least) o zapowiedź czego mili odwiedzający mnie goście mogli się po mnie spodziewać w czasie kanikuły. Kani co? Skąd mi to słowo, muszę sprawdzić co ono znaczy. (Aha, psinka. Psia gwiazda, Syriusz. Okres gdy Słońce znajduje się w Gwiazdozbiorze Psa. Terminy rozbiegają się źródłom, […]


Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/NTg3NTkz/Dziewiaty-temat

Comments are closed.


wrocław meble do kuchni koszulki the-cars teksty rosyjski kursy promocja w internecie