Archive for czerwiec, 2009

O 4 pomnikach, chocholim tańcu, “strategii strusia” i nie-blokach na Piotrówce oraz mojej skardze na Prezydenta [Kocham Radom]

Najważniejsze, co pozostanie po ostatniej przed wakacjami “zwyczajnej” sesji radomskiej Rady Miejskiej, to kwestie, których nie ma: wycofanie uchwały o wyrażeniu zgody na postawienie pomnika św. Kazimierza, wycofanie uchwały o dokapitalizowaniu spółki Port Lotniczy Radom, uniknięcie podjęcia decyzji w sprawie wygaszenia mandatu radnej Lisieckiej-Kowalczyk, niezałatwienie w terminie mojej skargii na Prezydenta Radomia oraz stwierdzenie braku kryzysu gospodarczego, którego w Radomiu nie ma. Nie ma też podobno planów budowy bloków na Piotrówce. Jakby tego było mało, samego Prezydenta na sesji również nie było.Było za to gorąco, tak jakby Rada poddała się panującej na zewnątrz aurze i temperaturze przekraczającej grubo 30 stopni. Ale po kolei.Najpierw nie było kryzysu. Mimo tego bowiem, że wiele innych miast dokonuje pospiesznie przeszacowania swoich budżetów, licząc, o ile zmniejszą się wpływy z podatków pochodzących z budżetu państwa będące wynikiem spowolnienia gospodarczego (np. Poznań szacuje ten spadek na 100-200 milionów złotych), Radom zdaje się być tą sławetną […]

(more…)

W poszukiwaniu straconego albariño

Od dłuższego czasu milczę, bo jestem daleko, w dodatku zupełnie prywatnie, robiąc wszystko, by nie mieszać spraw zawodowych z prywatnymi.  Trudno jednak rozdzielić je do końca, gdy z jednej strony ma się rzadką okazję zjeść kolację w restauracji z jedną gwiazdką przewodnika Michelin, z drugiej zaś niesamowity wybór owoców morza stwarza okazję do wielu eksperymentów winno-kulinarnych.  Proszę zatem uzbroić się w cierpliwość, bardzo ograniczony dostęp do internetu sprawia, że dopiero po powrocie (już za kilka dni!) będę mógł więcej o tym napisać, a ja w tym czasie jeszcze poeksperymentuję.  Odezwę się w weekend.

(more…)

VADERZYCE czyli KSIĘŻNICZKI URZĘDNICZKI [POLARNEGO - Takie tam gadanie]

Skąd w kobietach, skądinąd normalnych, spokojnych, niewadzących nikomu bierze się taka pieprzona zawiść, niechęć, biurokratyzm i kretynizm? Czy zawód urzędnika wyzwala w Pani Zosi – dyplomowanej kurze domowej, która biegnie z gazetą do swego Pana za psem niosącym kapcie, instynkt Lorda Vadera? Czy pieczątka z nazwą urzędu, wytyczne, nakazy i zakazy, biurko i szyba oddzielająca od petenta, co by nie napluł do kawy, wywołują u Pani Kazi, która nomen omen z potulnością baranka dokarmia wszystkie osiedlowe koty, krwiożercze zapotrzebowanie na opryskliwość i agresję? Dlaczego urzędniczki, które we własnych domach nie wiele mają wspólnego z Kopciuszkiem, a z reguły więcej z kopciuchem, po przekroczeniu magiczne, bajkowego świata biura jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stają się udzielnymi księżniczkami, których wyroki są jedynie słuszne i nie podważalne. Gdzie z tych kobiet ucieka miłość, szacunek, empatia, chęć pomocy?   Dlaczego wchodząc do biura przechodzą na czarną stronę mocy?
Dziś Polarny odwiedził […]

(more…)

A kurwica Szanownej Pani Matki czasem nie bierze? [Dziubelunio]

Bywają dni spokojne, bywają wesołe i ciekawe, bywają dni, które zwykle określa się słowami „urwanie głowy”. Bywają też dni takie jak ten – trudne do opisania bez odwołania się do tej części korpusu języka polskiego, z której korzystanie Szanownej Pani Matce nie przystoi.
Zacznijmy od tego, że Szanowna Pani Matka kompletnie się tej nocy nie wyspała. Wszystko przez duchotę i upał. Może i byłaby Szanowna Pani Matka w stanie duchotę i upał jakoś znieść, gdyby nie młodociany potwór sztuk jeden, budzący ją dzikim wrzaskiem co godzinę tylko po to, żeby wyrazić swoje niezadowolenie z powodu duchoty i upału właśnie.
Musiała dzisiaj Szanowna Pani Matka zwlec swoje cielsko z łoża dużo wcześniej niż uważała za stosowne, bo pewien wrzaskliwy potwór oświadczył bladym świtem, że spanie zdecydowanie czas już zakończyć, że nadeszła pora na wyrzucanie zabawek z pudełka, wdrapywanie na schodek na taras, wydłubywanie piasku z ustawionych przy drzwiach butów i […]

(more…)

No bo “Cruise” zabrakło… [Sportowo-blondynkowo]

Agnieszka Radwańska miała być, kobiecą odmianą super agenta Ethana Hunta, znanego z kasowego filmu “Mission Impossible”. W ćwierćfinale wiekoszlemowego Wimbledonu, czekała bowiem na nią Venus Williams we własnej osobie, a Radwańska miała szanse ją pokonać, tylko w sposób wykraczający poza ludzkie pojęcie. Bo nadziei na zwycięstwo nie było ani przed meczem, ani w trakcie meczu, a najgorsze jest to, że zanosi się , iż w przyszłości Agnieszka nie będzie miała szansy pokonać siostry Williams.
Otwieram dzisiaj “Youtube”, żeby obejrzeć jakiś klip, ale na głównej stronie w “proponowanych”, znalazły się najlepsze fragmenty meczu Agassiego w parze z Graf, przeciwko Clijsters/Henman. Pokazówki są fantastyczne, bo tenisiści pozwalają sobie na zagrania, których w życiu nie wykonaliby w meczu o stawkę. A więc były “przebijanki” na rakietę, albo Agassi i Henman stali z boczku i przyglądali się wymianom Steffi i Kim. Luzu, ryzyka, uśmiechu, werwy- tego mi dziś zabrakło u Agnieszki Radwańskiej, a […]

(more…)

Zlot 004 odwołany ( zbyt mało chętnych )

(more…)

Adidasowy viral [Po Mundialu]

Na początku przypomnienie o konkursie Wygraj Bloga 2 vel Konkursie imienia Piotra R. (nie mylić z Reksiem ;P), a teraz do sedna. Z efektami jak w “Goal 3 ”

(more…)

spacer w Szczytnickim [WROCphoto]

Początek dzisiejszego dnia zachęcał do wyjścia z domu. Nim przyszła burza udało mi się wybrać do Parku Szczytnickiego…

(more…)

Redlog.pl i Soccerlog.net – nabór wakacyjny! [Redlog.pl]

Sezon ogórkowy to dobry moment na wprowadzanie zmian i ulepszeń. Czas znacznie zwalnia, wszystko toczy się dość leniwie, można znaleźć chwilę na udoskonalenie tego, co dobre. Redlog nie jest w tym przypadku wyjątkiem, gdyż postanowił ponownie poszerzyć swój skład redakcyjny, wprowadzając do niego świeżą krew. Liczymy na Was! Na Ciebie, Ciebie i Ciebie! Hej, Ty, na Ciebie też! Dodatkowo ogłaszamy nabór do naszego nowego, absolutnie unikatowego projektu – bloga piłkarskiego Soccerlog.net! United to za mało? Zobacz więc Soccerlog.net!
Redlog każdego dnia rośnie w siłę i daje nowe możliwości zarówno Czytelnikom, jak i Redaktorom. My natomiast chcemy, by nasz skład był jak najszerszy i jak najsilniejszy, by na Redlogu znalazło dla siebie miejsce jak najwięcej początkujących i doświadczonych dziennikarzy. Dlatego zapraszamy wszystkich Czytelników – sympatyków United i nie tylko – do dołączenia do nas! Ilość szans, która stanie przed każdym z Was po dołączeniu do redakcji najbardziej utytułowanego bloga w polskim […]

(more…)

Dzieci-żebraki i nowa świecka tradycja [Dzieciowo mi!]

Oba zagadnienia, które chcę poruszyć w tej notce, są już chyba charakterystycznymi wielkomiejskimi obrazkami. Wolałabym oczywiście, żeby tak nie było, ale twarda rzeczywistość po raz kolejny rozłożyła mnie na łopatki.Wybrałam się z małą do wrocławskiego aquaparku. O samej imprezie napiszę osobno, bo było po prostu fenomenalnie, ale zanim tam dotarłyśmy, musiałyśmy pół miasta pokonać tramwajem. Delikatnie mówiąc, mam daleko. Wsiadam do tramwaju (o wsiadaniu właśnie druga część notki), a tam dziewczynka lat może jedenastu z obrzydliwie rzępolącym akordeonem. Wygrywa na nim melodię, którą słyszałam jeszcze w czasie studiów i widzę, że od kilkunastu lat repertuar wrocławskich żebraków nie zmienił się ani o nutę. Różnica jest tylko taka, że z roku na rok grają coraz gorzej. Dziewczyna w obdartych ciuchach, fałszując okrutnie zapodała na odwal się jakieś trzy nuty, po czym zrobiła rundkę po pasażerach z tekstem “daj, pani…” i plastikowym kubeczkiem w dłoni. Kubeczek rzecz jasna był pusty.Sporo osób […]

(more…)


szamba mosbruckerrodeo.com natturaltm.com nerwoból głowy noclegi-w-dziwnowie.pomorze.pl