W Warszawie, jak wiemy, wygrała w demokratycznych wyborach posłanka PO Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ta porażka bardzo zabolała PiS, gdyż chciało ono zachować ciągłość władzy po byłym prezydencie stolicy a obecnym –Polski, Lechu Kaczyńskim. Jednak, gdy ludzie Kaczyńskiego zobaczyli, że mogą zinterpretować dość niejasne przepisy na swoją korzyść, postanowili zaatakować. Uznali, że Gronkiewicz-Waltz złamała przepisy, ponieważ za późno złożyła oświadczenie majątkowe męża. PO zaczęła bronić legalnie urzędującego prezydenta stołecznego miasta, a działacze PiS-u próbują wszelkich sposobów, aby byłą prezes NBP pozbawić piastowanego obecnie stanowiska. Zamieszanie to pokazuje politykom, jakie tworzą prawo. Niejasne, mało precyzyjne, dopuszczające dość dowolną interpretację. Pamiętam, jak w komisji Rywina trwały ciągłe przepychanki o interpretacje różnych przepisów dotyczących funkcjonowania komisji śledczych. Wtedy i dziś politycy powiedzieli mea culpa i natychmiast postanowili wprowadzić zmiany. Jednak to nie zmienia faktu, że tworzone prawo nadal pozostawia wiele do życzenia. Nasi posłowie mają fatalne nastawienie do tego, co robią w Sejmie, z uporem […]
(more…)